niedziela, 20 maja 2012

22.09.2011

Mój pies wszystko niszczy gdy zostaje sam w domu

pies niszczy gdy zostaje sam
Znasz to? Przychodzisz zmęczona/zmęczony po pracy/ ze sklepu/ z urzędu i zastajesz... no właśnie - zniszczoną kanapę, tapety, drzwi, na środku plama moczu a obok "skruszony" pies. Do tego sąsiedzi skarżą się na uciążliwe szczekanie lub wycie kiedy Cię nie ma.

Musisz wiedzieć, że widok skruszonego psa nie ma nic wspólnego z poczuciem winy a zniszczone przedmioty ze złośliwością. Psy nie myślą w naszych ludzkich kategoriach zemsty czy odgrywania się. Z perspektywy psa wygląda to mnie więcej tak: do domu w końcu wraca ukochana Pani/Pan. Pies się bardzo cieszy ale po chwili widzi, że człowiek jest w nie humorze. Zaczyna krzyczeć, złościć się na psa. Pies zupełnie nie wie dlaczego, ponieważ już dawno zapomniał, że coś zniszczył lub nasikał. Zresztą to mu się wcale nie wydaję złe. Pies jednak wie z doświadczenia, że czekają go nieprzyjemne konsekwencję. Złowroga cisza, krzyk lub nawet klaps. Pies robi więc wszystko, żeby udobruchać człowieka. Kuli się, ziewa, kładzie na plechach, podkula ogon. Mówi Ci po prostu, żebyś przestał się już denerwować i znów go lubił. Jeżeli to nie przynosi mu pożądanego efektu następnym razem skuli się i schowa kiedy tylko wejdziesz do domu.

Pies gryząc przedmioty, załatwiając się - rozładowuje swoje napięcie związane ze stresem. Jest to dla niego naturalna czynność. On po prostu denerwuje się, stresuje, nie lubi zostawać sam w domu. Nie oznacza to wcale, że masz przestać wychodzić - wręcz przeciwnie. Trzeba to jednak robić stopniowo tak aby pies zobaczył, że samotność to nic strasznego. Musisz też zapewnić psu odpowiednią rozrywkę kiedy Cię nie ma, ponieważ  może gryźć również z nudów. Czasami wystarczy zostawić psu kong wypełniony pasztetem.
Z doświadczenia wiem, że na lęk przed zostawaniem samemu w domu (lęk separacyjny) często cierpią psy przygarnięte ze schroniska lub psy po chorobie, którym właściciele poświęcali dużo czasu a teraz nagle to się skończyło. Każdy przypadek jest indywidualny i każdy wymaga szczegółowego omówienia i dostosowania do sytuacji. Psy czują się źle więc niszczą, niszczą bo czują się źle - to błędne koło, które z pomocą specjalisty można przerwać.